Dowcipy: Policja i złodzieje
Napadało mnóstwo śniegu. Policjant pyta dozorcy:
-dlaczego pan nie odśnieżył?
- bo w telewizji mówili że zawieje i zamiecie
Dodany: 2010.03.05 / 11:22:05 Autor: dowcipy Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Alkohol
Akcja w sklepie monopolowym:
przy ladzie stoi babinka i zaczyna
- Proszę pana, mój wnuczek ma osiemnaste urodziny i chciałabym mu kupić coś specjalnego: czy ta "Żołądkowa Gorzka" będzie dobra?
- Ależ, proszę Panią, "Żoładkowa" i do tego miodowa to hicior wśród młodzieży... Wnusiu wyjdzie z siebie z wdzięczności...
- A ja nie wiem... A może ta czarna butelka "Johny Walker", czy jak to się tam czyta...?
- Oh Jasiu Wędrowniczek to fantastyczny wybór: z pewnością będzie smakował wnusiowi i będzie koleś wdzięczny dozgonnie...
- Oj nie wiem, nie wiem... A może to obok: "Balent..."
W tym momencie już od dłuższego czasu tpający nóżkami "Król Życia" delikatnie stuka Panią w ramię i soczystym głosem Jasia Himilsbacha:
- Szanowna Pani... Tu WSZYSTKO jest PYSZNE...!
Dodany: 2010.03.05 / 11:21:35 Autor: dowcipy Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Małżeństwo
Wraca mężczyzna całkowicie nawalony do domu, staje przed lustrem i bekając pyta:
- Lustereczko, lustereczko powiedz przecie - kto ma największego ch*ja w świecie?
- Ja! - odzywa się kwaśno małżonka.
Dodany: 2009.12.16 / 20:57:15 Autor: dowcipy Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Lekarze
Pewien facet opalał się na plecach i zdarzyło mu się zdrzemnąć. Oczywiście wskutek tego doznał poważnych poparzeń skóry. Zabrano go do szpitala. Szczególnie skóra na nogach była mocno zaczerwieniona i najlżejszy kontakt z nią, sprawiał facetowi potworny ból. Lekarz przepisał mu zażywanie mnóstwa wody, delikatną maść oraz Viagrę. Zdziwiony pacjent pyta:
- A po co mi Viagra?!!!
- Dzięki temu pana spodnie nie będą ocierać się o nogi - odpowiada lekarz.
Dodany: 2009.12.16 / 20:56:30 Autor: dowcipy Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Mężczyźni
Matematyk, inżynier i prawnik zdają egzamin.
Zaczyna inżynier, pytają go:
- Ile jest 2+2?
Inżynier pomyślał chwilę i powiedział:
- 4.
Potem zawołano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 4,0.
Następnie wezwano prawnika i usłyszał to samo pytanie. Prawnik jeszcze odpowiedział szybciej niż matematyk:
- A ile chcecie, żeby było?
Dodany: 2009.12.16 / 20:55:25 Autor: dowcipy Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Małżeństwo
Nowożeńcy wyjechali sobie w podróż poślubną. Po jakimś czasie matka
męża dostaje pocztówkę:
"Mamo, jestem zadowolony, nakarmiony, odzież czysta, żona spisuje się na medal!"
- O żesz... ledwo co ślub wzięli, a ta już go kłamać nauczyła, suka!
Dodany: 2009.12.16 / 20:53:43 Autor: dowcipy Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Małżeństwo
Maz wraca do domu lekko niewyrazny:
- Piles?
- No cos ty, ani kropelki.
- Przeciez widze, ze ledwie stoisz na nogach. Przyznaj sie. Piles?
- Nie pilem.
- Powiedz Gibraltar.
- Pilem
Dodany: 2009.08.17 / 23:20:10 Autor: KarolCia Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Zwierzęta
Spotyka sie dwóch sasiadów. Jeden mówi do drugiego:
- Sluchaj stary, nie wiem co mam zrobic, mój kot zalatwia mi sie na dywan.
- Jak to?
- No, zalatwia sie na dywan, potem jezdzi tylkiem po podlodze i rozsmarowuje to wszedzie, nie wiem juz co mam robic. Moze ty bys cos poradzil?
- Wiesz co, zwin dywan i oklej podloge papierem sciernym.
Spotykaja sie ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomyslodawca.
- Czlowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpedzilo sie w przedpokoju, to do lodówki juz tylko oczy dojechaly!
Dodany: 2009.08.17 / 23:19:10 Autor: KarolCia Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Zwierzęta
Pewien rolnik mial duzy problem, gdyz jego swinie nie chcialy jesc. Udal sie do weterynarza, a ten poradzil mu aby je wszystkie "przelecial". Rolnik, niewiele myslac, wrócil do domu, noca zapakowal swinie na Zuka i do lasu... Tam zrobil co mu weterynarz zalecil i wrócil do domu. Na drugi dzien patrzy, a swinie dalej nic nie zra. No to pojechal do weterynarza - ten mu na to:
- Przelecial pan je w dzien czy noca?
- W nocy - odpowiedzial rolnik.
- To nie powiedzialem ze trzeba to zrobic w dzien?
Rolnik wrócil do domu, ponownie zapakowal swinie do Zuka i do lasu.... Zmeczony wrócil do domu i polozyl sie spac. Noca budzi go zona:
- Mietek!
- Co?
- Swinie...
- Zra? - ucieszyl sie rolnik.
- Nie! Siedza w Zuku i trabia.
Dodany: 2009.08.17 / 23:18:07 Autor: KarolCia Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]
Dowcipy: Alkohol
- Neo, leć po piwo!
- Czemu zawsze ja muszę?!
- Bo tyś jest wybrany.
Dodany: 2009.08.13 / 10:48:15 Autor: dowcipy Ocena: 0.00 Komentarzy: 0
[więcej...]